Kornelia po prawie dwóch tygodniach zmagania się z okropnym przeziębieniem, wróciła do pełni sił.
Mama też czuje się o niebo lepiej, więc pozwoliłyśmy sobie na małe wygłupy na ogrodzie.
Nie za długo...
Tak tylko żeby powietrza świeżego nałapać i poczuć się jeszcze lepiej.
Uwierzcie mi na słowo! Od tego siedzenia w domu prawie, że oszalałam! :P
Pomysły na zabawę wyczerpały mi się już dawno! A i cierpliowści nie wystarczało...
Chociaż! Wczoraj Nasze 'znudzenie do granic możliwości', uratowała eko sofa, którą po południu dostarczył Pan kurier.
Radocha na całego! Dziecka do wieczora prawie, że nie było! :)
No ale o Naszej nowej 'zabawowej' sofce, wkrótce.
Teraz wracając do tematu jesieni i jej pięknych odcieni złota...
Z resztą, co tu więcej mówić?
Zobaczcie sami :)
P.S. Jakość zdjęć może jeszcze nieidealna... Ale wybaczcie, dopiero się powoli uczę fotografować na nowym obiektywie, i to nie na auto! ;)
czapa kujukuju || komin boginie przy maszynie ||
bluza coco club ||
pumpy kujukuju || buty adidas
