Niestety wczoraj dobitnie i osobiście miałam "przyjemność" się o tym przekonać!
Co wystarczy?
Najwyraźniej niewiele!
Kilka dni nad morzem, oryginalny ciuszek dla dziecka, wygrana w konkursie, "nowy" samochód!
Ba! Tu nawet wykształcenie, wygląd czy fach w ręku boli niemiłosiernie...
Jednak największą zazdrość wywołuje szczęście, radość i miłość!
Coś czego za żadne pieniądze kupić się nie da!
Tylko najpierw bardzo ważne pytanie!?
Czy te osoby można w ogóle nazywać "rodziną" skoro nie ma żadnego pokrewieństwa krwi?
Myślę, że to jednak zupełnie obce osoby posługujące się, nic nie znaczącymi w ich ustach rzeczownikami: szwagierka, bratowa, synowa...
Moja rodzina to Moja córeczka, Moja siostra, Moi Rodzice oraz Dziakowie...
Oczywiście i Mój mąż - jedyny "z tych" bez pokrewieństwa....
Zawsze wychodziłam z założnenia, że lepiej mieć jednego prawdziwego przyjaciela, niż stu fałszywych znajomych...
Prawdziwy przyjaciel niczego nie pożałuje, nie będzie źle życzył, nie będzie oceniał...
Niestety...
Prawdziwych przyjaciół jest bardzo mało, za to dwulicowych "bliskich"- mnóstwo!!!
Na koniec zacytuję Pannę Mi bo bardzo spodobała Mi się, i idealnie TU pasuje, jej wypowiedź z wczorajszego dnia, zamieszczona na jej fanpejdżu:
"Kocham swoje życie!
Kocham ludzi obok, na których zawsze mogę liczyć.
Kocham za rozmowę, za najdrobniejszy gest!
Wielbie Was, że nawet gdy ciężko to kopa motywacyjnego dacie i lecę pod niebiosa!
Jestem tu gdzie sama powoli krokami wędrowałam i chce jeszcze więcej!
Dziękuję, że jesteście! Dziękuję z całego serca!
Dziękuję mojej Córce bez której to wszystko byłoby tylko
małą kropla w potoku .
Tak sentymentalnie i prosto bo mam w nosie ludzi, a raczej podludzi, których tak bardzo bolą moje małe sukcesy!"
Kocham ludzi obok, na których zawsze mogę liczyć.
Kocham za rozmowę, za najdrobniejszy gest!
Wielbie Was, że nawet gdy ciężko to kopa motywacyjnego dacie i lecę pod niebiosa!
Jestem tu gdzie sama powoli krokami wędrowałam i chce jeszcze więcej!
Dziękuję, że jesteście! Dziękuję z całego serca!
Dziękuję mojej Córce bez której to wszystko byłoby tylko
małą kropla w potoku .
Tak sentymentalnie i prosto bo mam w nosie ludzi, a raczej podludzi, których tak bardzo bolą moje małe sukcesy!"
Wychodzi na to, że nie tylko ja spotkałam się ze złymi ludźmi...
