W moim odczuciu jest to czas relaksu i wyciszenia świadczący o tym, że za chwilkę będzie pora snu :)
Kiedy Kornusia była malutka kąpaliśmy ją codziennie między godziną 18:30 a 19:00.
Przez ponad 3 lata trzymaliśmy się tego twardo ponieważ tuż po kąpieli było karmienie i dziecko natychmiast smacznie usypiało, co oznaczało, że każdy wieczór mieliśmy dla siebie.
Później wiadomo - przyszedł taki okres, że karmienie piersią dobiegło końca i wieczorne rytuały trochę się pozmieniały przesuwając godzinę kąpieli i usypiania nawet do 22.
Ale nie o tym !
Teraz w planie mam zastosować tą samą technikę co 5 lat temu i mam nadzieję, że zakończy się ona sukcesem :)

