Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dwór Kashmirov. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dwór Kashmirov. Pokaż wszystkie posty

środa, 21 sierpnia 2013

Wybrzeże... [part 2]

Dzień Drugi ...

18 sierpień - Nasza I rocznica Ślubu.

Zoo w Gdańsku. Molo i Monciak - Sopot.
Kornelia w Zoo miała mnóstwo radochy oglądając co rusz to inne zwierzątka.
Najbardziej spodobały się jej maleńkie surykatki. Nie mogliśmy jej oderwać od szyby, przez którą widziała owe zwierzątka.
W zoo były gofry i przejażdżka turystycznym busikiem.
Po zwierzakach przyszedł czas na Sopot. 
Wejście na Molo. Chwile odpoczynku na ławce. W tym czasie Kornelia smacznie spała w wózeczku.
Kiedy się obudziła poszliśmy na obiad.
I tu jakże miłe zaskoczenie! Trafiliśmy zupełnie przypadkiem na restaurację Pieprz, w której zjedliśmy takie pyszności, że wychwalić się nie mogłam i nadal nie mogę. 
Czas oczekiwania 45 minut, ale uwierzcie, warto było ! 
Nie tylko My zjedliśmy ze smakiem, bo i Kornelia równo z Nami wcinała grillowanego kurczaka przygryzając pieczonym ziemiaczkiem.
Kto będzie w Sopocie musi obowiązkowo tam wpaść ! Danie, które ja osobiście mogę polecić to grillowana pierść z kurczaka na szparagach [szparagi owinięte szynką parmeńską i zapieczone z mozzarellą - foto na Instagramie]. 
Dawid jadł BIG sznycla i był równie mocno usatysfakcjonowany. 
Druga sprawa, porcje tak ogromne, że ani ja, ani PT, nie zostawiliśmy pustego talerza.
Wspomnieć jeszcze muszę o lemoniadzie, bo choć piłam już wiele, to takiej jeszcze nigdy.
Na Moje oko: mięta, cytryna i miód... Pyszności ! 

Wieczorkiem, przed samą kąpielą, wybraliśmy się jeszcze na spacer po okolicy.
Kornelia bawiła się na trawce, a My okupowaliśmy ławeczkę ;)

Co tu wiele mówić?
Dzień był wyjątkowo udany. 
Po 20-tej, jak Nasze dzieciątko usnęło, uczciliśmy go lapmką szampana, oglądając romantyczną komedię...



































.................................

















I na koniec My, ze świadkami...
Rok temu :)
[18.08.2012 - Iława]





wtorek, 20 sierpnia 2013

Wybrzeże... [part 1]

Morze 

Nie byłam dwa lata...

Tęskniłam ! 
Zbliżając się do plaży, prawie miałam łzy w oczach...

Kocham ten bezkres, szum fal, głębię, zapach, kolor, wszystko !

Uwielbiam wschody i zachody słońca...
Ubóstwiam Je całe !
:)

I doczekałam się!

Nasz 3-dniowy pobyt w Trójmieście był wyjątkowo udany. Szczególnie pod względem pogodowym i smakowym [o 'smakach' więcej w kolejnych odsłonach].




Dzień Pierwszy ...


Przyjazd. Zameldowanie się w hotelu i do samego wieczora plaża Stogi w Gdańsku. 











Kornelia:
body - ReKids
sukienka - maybe4baby
kapelusz - Coccodrillo



Jeszcze słów kilka o Hotelu, w którym się zatrzymaliśmy...
Czysty, przytulny, z przesympatyczną obsługą i pysznymi śniadaniami.
Jedynym minusem, dla osób z lekkim snem może być to, że okna hotelowe wychodzą na ulicę gdzie dość często jeżdżą tramwaje. Mi osobiście nie przeszkadzało, ale słyszałam przy śniadaniu, że jednak ten 'odgłos' skutecznie może wyrwać ze snu.
Hotel w pełni bezpieczny, parking strzeżony [choć dodatkowo płatny]. 
Dzielnica Przeróbka, na której się znajduje, średnio przyjazna. No ale plusem znowu jest odległość od morza, 5 min autem, praktycznie na samą plażę oraz 6 minut od Starówki.
Ogólnie, w skali od 1 do 10, dałabym 7. 

PS. Przypominam, że cały Nasz weekend można po krótce prześledzić na Instagramie :)