Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mortęgi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mortęgi. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 września 2014

W siodle

Odkąd tylko Kornelia zaczęła rozróżniać, nazywać i naśladować zwierzątka, konik był dla niej zawsze numerem jeden :)
W związku z tym, że mieszkamy w maleńkiej miejscowości [w sumie można rzec - na wsi :P ] sąsiedzi nasi mają najróżniejsze zwierzątka, w tym również konie i kucyki :)
Jednak podglądanie ich 'zza płota' stało się ostatnio niewystarczające....
Postanowiliśmy więc zabrać Nelusię do prawdziwej stadniny koni, gdzie można nie tylko popatrzeć, ale i na koniach pojeździć :)

Ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu Kornelia, tuż po przekroczeniu progu stajni, zaczęła przywoływać do siebie, głaskać i naśladować konie, a już po chwili oznajmiła, że chciałaby na koniku 'chwilkę posiedzieć' :)
I choć nie dała sobie założyć kasku [nigdy jeszcze nie miała niczego podobnego na główce, wiec myślę, że się zwyczajnie przestraszyła tak dużej, czarnej i ciężkiej 'czapy'] pod nadzorem instruktora i tatusia, który cały czas trzymał córeczkę pod paszkami, przez około 10 minut, dumnie dosiadała małego konika, który bardzo spokojnie i powoli zwiózł ją po ogromnej hali, gdzie mogła podziwiać również jak radzą sobie na dużych koniach dorośli.

Tak jej się spodobało, że kiedy trzeba było z kucyka zejść, kazała "przypiąć" sobie nogi z powrotem, a kucykowi iść dalej! :)

Myślę, że jeszcze nie raz wrócimy w to miejsce.
Bo kto wie? Może konie okażą się wielką pasją i miłością Mojej córeczki? :)