To jak ważne jest dla mnie KARMIENIE PIERSIĄ chyba już każdy wie ;) Uważam, i już zawsze będę uważać, że nie ma nic lepszego dla nowonarodzonego dzieciątka niż MLEKO MATKI :) Dziś więc chciałabym pokazać Wam kilka, według mnie bardzo przydanych w rozpoczęciu tej "mlecznej drogi" rzeczy.
Zanim na blogu pojawi się pierwszy post z wyprawką chciałam pokazać Wam gdzie ostatnio zamówiłam sobie piękne ciążowe koszule nocne [które później idealnie też sprawdzą się do karmienia piersią]oraz kilka niemowlęcych ciuszków z eko-bawełny dla Mojej Fasolki <3 Impulsem do napisania tego postu jest HAPPY DAY - WIELKA WYPRZEDAŻ, która właśnie w tym sklepie trwa! A w jakim? Zobaczcie niżej :)
Ale mnie tu dawnooooo nie było :) Normanie zrobiłam sobie mały urlop od blogowania, co nie oznacza oczywiście, że zniknęłam całkowicie bo pamiętajcie, że na FB i instagramie jestem prawie każdego dnia. A dziś wreszcie pokażę Wam pierwszą część metamorfozy Naszej sypialni. "Pierwszą część" ponieważ jeszcze nie wszystko jest gotowe, ale o tym napiszę Wam za chwilę ;)
Czujecie już klimat zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia? Jeśli nie to po tym poście poczujecie go na pewno ! :D Dlaczego? Bo po pierwsze - ja już od kilku dni mam u siebie w domu choinkę !!! [fakt, że nie taką zieloną, iglastą i pachnącą świerkiem, ale mam - i TUmożecie podejrzeć jaką ;) ] Po drugie - jestem już po prezentowych zakupach [moją 'wishlistę' zobaczycie TUa Kornelii pojawi się na blogu na dniach]. No i po trzecie - nagromadziłam mnóstwo wspaniałych świątecznych gadżetów, a wszystko to znalazłam w sklepie internetowym BON PRIX :)
Zanim pokażę Wam Kornelkowylist do św. Mikołaja, chcę podzielić się z Wami moją listą prezentów, bo w tym roku [wyjątkowo!] mam kilka 'perełek' na oku i aż szkoda by było zachować je tylko dla siebie ;)
Ah! Wreszcie koniec! :D Prawie 5 tygodni trwało przerobienie 'starego' pokoju do stanu [przed] kuchennego. Hydraulik, elektryk, glazurnik, później gipsowanie, gładzenie, malowanie, sprzątanie... Te kilka tygodni ciągnęło się w nieskończoność ! Ale wreszcie mogę się Wam czymś pochwalić [zanim pojawi się post gdzie zobaczycie moją nową kuchnię już w pełnej okazałości!] :)
Długo zastanawiałam się nad tym czy zostawić w kuchni trochę więcej przestrzeni czy wrzucić pod ścianę stół z krzesłami... Doszłam do wniosku, że jednak kuchnia bezkącika jadalnego [ nie mylić z jadalnią :P ] to niezbyt dobry pomysł, bo chyba kilkakrotne w ciągu dnia latanie z talerzami do salonu może mnie po prostu dość szybko 'wykończyć'. Według projektu wyglądać będzie to tak: