Zima dała Nam ostro popalić.
Chorowaliśmy wszyscy na zmianę a jakby tego było mało 'złośliwość rzeczy martwych' też nie dała o sobie zapomnieć.
W takich momentach zawsze mam ochotę spakować walizkę i wyjechać daleko, dalekooo...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jezioro. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jezioro. Pokaż wszystkie posty
piątek, 27 marca 2015
poniedziałek, 4 sierpnia 2014
Lake
Upał, skwar, duchota!
Te słowa chyba najlepiej opisują pogodę, która od kilku dni wcale nie ma zamiaru odpuścić... :/
Susza jest na tyle groźna, że wczoraj [wcale niedaleko od Nas], w kilka godzin, spłonęło ponad 200 hektarów zboża !!! Dużooooooooooooo! :( [chociaż pojęcia nie mam ile to dokładnie w przeliczeniu na kilometry jest!? O.o]
Tak czy siak, kiedy rano wstaję i widzę na termometrze coś około 50st C, zadaję sobie pytanie: #jakżyć ?
Dziś [wyjątkowo :P] usłyszałam od razu odpowiedź: "Jedziemy nad jezioro!"
Tak więc pojechaliśmy :D
[to grzech mieszkać na warmi i mazurach i nie pojechać wcale nad wodę! :P]
Hartowiec welcome to :P
Te słowa chyba najlepiej opisują pogodę, która od kilku dni wcale nie ma zamiaru odpuścić... :/
Susza jest na tyle groźna, że wczoraj [wcale niedaleko od Nas], w kilka godzin, spłonęło ponad 200 hektarów zboża !!! Dużooooooooooooo! :( [chociaż pojęcia nie mam ile to dokładnie w przeliczeniu na kilometry jest!? O.o]
Tak czy siak, kiedy rano wstaję i widzę na termometrze coś około 50st C, zadaję sobie pytanie: #jakżyć ?
Dziś [wyjątkowo :P] usłyszałam od razu odpowiedź: "Jedziemy nad jezioro!"
Tak więc pojechaliśmy :D
[to grzech mieszkać na warmi i mazurach i nie pojechać wcale nad wodę! :P]
Hartowiec welcome to :P
|| sukienka z flamingami projektu pif paf ||
środa, 30 lipca 2014
Dwulatka.
Wczoraj, późnym popołudniem, wybraliśmy się do Iławy aby jeszcze raz uczcić Kornelkowe urodzinki...
Obiado-kolacja w Smoczej Jamie, deser w cukierni SOWA i spacery przy jeziorze, były strzałem w dziesiątkę :)
Kornelia uśmiechnięta a więc wiadomo, że dzień był wyjątkowo piękny!
Kornelia uśmiechnięta a więc wiadomo, że dzień był wyjątkowo piękny!
Prawie tak samo piękny jak Solenizantka :*
A teraz Moja, świeżo upieczona, dwulatka chciałaby osobiście podziękować wszystkim za przepiękne życzenia urodzinowe, które nieustannie napływają do Nas już od niedzieli <3
piątek, 2 sierpnia 2013
Piątek, tygodnia koniec i początek...
Ha!
Zarapowałam Wam na dzień dobry, cooo!? ;)
Za czasów licealnych i 'studyjnych' to był mój ulubiony tekst!
Piątku wyczekiwałam już od poniedziałku z samego rana...
Dziś niewiele się zmieniło, nadal cieszę się na weekend, ponieważ jest to czas dla Naszej trójeczki razem ♥
Tym bardziej się cieszę, ponieważ weekend mamy w pełni zorganizowany i jedynie pogoda może popsuć Nam plany!
[ale to chyba mało realne, ponieważ nadchodzi ciepełko!]
W wielkim skrócie.
Jutro, czyli w sobotę, jedziemy na piknik rodzinny organizowany przez firmę, w której pracuje Mój Dawid.
[a propos Mojego męża- założył BLOGA!]
Piknik przy lesie, niedaleko Gór Dylewskich [tam gdzie dr Irena Eris ma swoje SPA], ze zwierzątkami i innymi miłymi dla oka doznaniami.
Lubię takie klimaty...
Mam nadzieję, że i Kornusi miejsce przypadnie do gustu.
Niedziela - w planie jeziorko - Hartowiec, jakies 15km drogi od Nas...
Trzeba w końcu pouprawiać trochę 'leżing', 'plażing' i 'smażing', bo za moment się lato skończy a ja z wygody tylko na ogrodzie i w basenie swoim siedzę! :P
Co jak co, ale ludziom pokazać się też trzeba.
Do tego, już za 2 tygodnie jedziemy nad morzeeee! Aaaa! ♥
Chociaż może i wcześniej uda się zrobić jakiś jednodniowy wypadzik...
Daleko nie mamy, jakieś 140km do Krynicy Morskiej.
Na weekendzik zaś jedziemy do 3city, a spać będziemy w hotelu Dwór Kashmirov.
Może kojarzy ktoś miejscówkę ??
A na razie - dreptamy...
♥
Wspaniałego weekendu Kochani!
Zarapowałam Wam na dzień dobry, cooo!? ;)
Za czasów licealnych i 'studyjnych' to był mój ulubiony tekst!
Piątku wyczekiwałam już od poniedziałku z samego rana...
Dziś niewiele się zmieniło, nadal cieszę się na weekend, ponieważ jest to czas dla Naszej trójeczki razem ♥
Tym bardziej się cieszę, ponieważ weekend mamy w pełni zorganizowany i jedynie pogoda może popsuć Nam plany!
[ale to chyba mało realne, ponieważ nadchodzi ciepełko!]
W wielkim skrócie.
Jutro, czyli w sobotę, jedziemy na piknik rodzinny organizowany przez firmę, w której pracuje Mój Dawid.
[a propos Mojego męża- założył BLOGA!]
Piknik przy lesie, niedaleko Gór Dylewskich [tam gdzie dr Irena Eris ma swoje SPA], ze zwierzątkami i innymi miłymi dla oka doznaniami.
Lubię takie klimaty...
Mam nadzieję, że i Kornusi miejsce przypadnie do gustu.
Niedziela - w planie jeziorko - Hartowiec, jakies 15km drogi od Nas...
Trzeba w końcu pouprawiać trochę 'leżing', 'plażing' i 'smażing', bo za moment się lato skończy a ja z wygody tylko na ogrodzie i w basenie swoim siedzę! :P
Co jak co, ale ludziom pokazać się też trzeba.
Do tego, już za 2 tygodnie jedziemy nad morzeeee! Aaaa! ♥
Chociaż może i wcześniej uda się zrobić jakiś jednodniowy wypadzik...
Daleko nie mamy, jakieś 140km do Krynicy Morskiej.
Na weekendzik zaś jedziemy do 3city, a spać będziemy w hotelu Dwór Kashmirov.
Może kojarzy ktoś miejscówkę ??
A na razie - dreptamy...
♥
| Kornelia: biała bluzeczka - Coco Club Smyk spódniczka bombka - Bomali butki - Attipas Polska |
Wspaniałego weekendu Kochani!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
