Tak po prostu, na ogrodzie, sama od siebie! Chyba próbowała gdzieś pójść bez pozwolenia? Hehe... :)
Matka wygrzewająca się na słońcu, ledwo zipiąca od gorączki, w sekundę stanęła na równe nogi ucałować córeczkę !
Skoro był już ten przysłowiowy "pierwszy krok" to może i niedługo będą następne ?
Tak czy siak, radość jest przeogromna !
Ale i tak dziś chyba najbardziej cieszymy się z tego, że w te upalne dni w ogrodzie mamy basen i możemy pluskać się do woliii !
Eh... i nad to jezioro chyba się w tym roku nie wybierzemy wcale ! :P
[bo w niedziele, kiedy to w planie był Hartowiec, matka i córka nawet nosa nie wytknęły z domu! dopiero popołudniem wskoczyły dla ochłody do basenu i zaraz po 19 spały jak susły!]
:):):)
P.S. w sklepach on-line końcówki wyprzedaży !
Wpadłam zupełnie przypadkiem z rana do ZARY i po chwili w koszyku miałam prawie 10 pozycji !
Zeszłam jednak szybko na ziemię i zostawiłam TO czego jeszcze w szafie nie mamy !
I uwaga - wydałam niecałe 73 zł !!! :)
Podziwiajcie !


