Skoro podobno ze mnie taka "zakupoho- coś tam", to i torbę na zakupy potrzebuję dużą, oryginalną i jedyną w swoim rodzaju.
I tu niespodzianka! Wiecie jakie to proste?
Wystarczy zaopatrzeć się w torbe od noshe i namalować na niej to, na co tylko ma się ochotę.
I już! Gotowa!
Gwarantuję, że nie znajdziecie na mieście ani jednej osoby, z taką samą torbą jak Wy!
No, rewelacja nooo! :))
A co Mama Kornelkowa namalowała na swojej?
Hmm...
Zobaczcie sami!
['sklerotyczka' ze mnie, więc na łatwiznę poszłam]
Szkoda tylko, że Kornelia jeszcze malusia taka i zamiast pomóc matce, wolała wysysać 'kolor' z mazaków... ;P
