Nie wiem czy było jej to wtedy potrzebne do szczęścia ale wiem na pewno, że ja byłam o wiele spokojniejsza mając ją 'bez przerwy' na oku...
Teraz, kiedy jest już dużo większą dziewczynką i czasami w środku nocy obudzi ją jakiś 'potworzasty' sen, światło niewątpliwie daje jej poczucie bezpieczeństwa.
A jeśli to światło jest ukryte pod postacią ulubionego bohatera z bajki Disney'a to już w ogóle jest pełnia szczęścia i spokoju :)))
| http://www.philips.pl/ |
