W tym roku Nasze Boże Narodzenie nie było tak 'idealne' jak bym tego chciała...
Cały czas martwiłam się [i niestety nadal martwię] o to, że Kornelkowy katar już od prawie miesiąca nie ma zamiaru jej odpuścić :(
Ostatnio więc jeździliśmy tylko po lekarzach i robiliśmy różne badania...
A co jest najgorsze? cały czas nie wiadomo co jest powodem tego ciągnącego się 'przeziębienia' :/
No ale żeby nie było, że ja tylko tak smęcę i smęcę - skupię się teraz na tych samych pięknych chwilach, które sprawiły, że świąteczny czas był magiczny :)
