poniedziałek, 11 maja 2015

30 DAYS ...

Z natury jestem MEGA leniuchem i jeszcze większych łakomczuchem co skutkuje niestety moimi "małymi" problemami z utrzymaniem stałej wagi...
W związku z tym, że wakacje już za niewiele ponad miesiąc powiedziałam sobie "DOŚĆ" ! a żeby z każdej mojej 'poważniej' decyzji czerpać jak najwięcej przyjemności zaczęłam od ... 
zakupów ! :P 

/hantelki 0,5 kg - TUTAJ/ tenisówki - h&m/


Ale do rzeczy.

Słyszeliście o 30 dniowym wyzwaniu Jillian Michaels ?
Jeśli nie to koniecznie wpiszcie sobie w YT i sprawdźcie jakiego fajnego potrafi dać kopa !
Oj tak! dobrze przeczytaliście "kopa" i to nie tylko w przenośni ale i dosłownie, bo ja przez kilka pierwszych dni myślałam, że zakwasy sprowadzą mnie z tego świata ! ! ! :D
No ale nie poddałam się ! i Kochani Moi na szczęście :) bo już po 10 dniach ćwiczeń waga wskazuje 2 kg mniej a ja sama czuje się jakbym zgubiła ich już 10 !!!
RILI !!!
A za mną dopiero LEVEL 1 [bo w te 30 dni do pokonania mamy trzy level'e - po 10 dni każdy].

Tak więc moją przygodę z Jillian zaczęłam 1 maja i właśnie dzisiaj  nadszedł ten dzień, w którym wskoczyłam na wyższy level, który o dziwo zaskoczył mnie bardzo pozytywnie bo myślałam, że skoro cięższy niż 'jedynka' to nie dam rady! a tu poszło mi całkiem lekko, no serio ;)

Tak więc jeśli ciągle zastanawiacie się jak szybko i skutecznie zgubić trochę ciałka - nie czekajcie już dłużej !
Hantle w dłonie i do boju!
To tylko 20 pare minut dziennie a naprawdę działa cuda! :)))


Ps. Poza tym, że ćwiczę, ograniczyłam do minimum słodycze i wszystkie inne puste kalorie.  Staram się jeść w miarę zdrowo, no i absolutnie nie chodzić na głodnego... aaa i jeszcze pije dużo wody, z cytryną ;)

Good luck :*

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuje za Twój komentarz :)