środa, 17 września 2014

"Mamusiu! Chcę siusiuuu!"

Nocnik. Jego zastosowanie jest bardzo proste i bardzo dobrze znane Kornelii. Na pytanie "do czego służy nocnik?", moje dziecko odpowiada całym zdaniem: "do robienia siusiu i kupki".
Niestety...Tak jak mądra i sprytna jest niesamowicie, tak z pampersa zrezygnować chyba nie ma zamiaru jeszcze długo :( A dlaczego?


źródło


Za każdym razem kiedy zakładamy majteczki, które sama sobie wybiera [pod kolor swojego ubrania!], obiecuje mi, że kiedy zachce jej się siusiu zawoła. Nawet mówi mi jak to zrobi, a mianowicie:

"Mamusiu chcę siusiuuu!"
Niestety...
Zawoła siusiu, ale dopiero wtedy, kiedy skończy je robić...
Mało tego! ma z tego niezłą zabawę! Swoje widoczne "kałuże" siuśków porównuje do zwierzątek.
Na przykład ostatnio "zrobiła" krokodyla, a chwilę później i kawałek dalej - wieloryba.
[nawet pokazałam Wam jedno takie dzieło na IG i FB! Wybaczcie :P ]


Wszystkie Kornelkowe lalki, w tym również sikająca Baby Born, swoje potrzeby załatwiają na miniaturowy nocniczek.

Mało tego! Kornelia tłumaczy im dlaczego to właśnie siusiu robi się na nocnik a nie tam 'gdzie popadnie'! O.o

Powiem Wam jedno.
Ręce mi opadają bo próbowałam już chyba wszystkiego!
Nocnik grający i bijący brawo, nocnik zwykły, nakładka na WC, nawet siedzenie ze mną na ubikacji i NIC.
Była też bardzo polecana przez mamy książeczka o Basi ["nocnik nad nocnikami"], ale doszło tylko do tego, że Kornelia nauczyła się jej na pamięć i ochoczo recytowała każdemu najciekawszy i najśmieszniejszy wg niej moment o "dziurce w dupce" :P


Owszem, jeżeli "zmuszę" Kornelię do robienia siusiu na nocnik czy wc, to ona po chwili wyciśnie z siebie, raz mniej raz więcej... ale to przecież nie o to chodzi !

Ona ma czuć, że jej pęcherz jest pełny i trzeba iść go wypróżnić, a nie wysikać kilka kropel żeby mama była szczęśliwa !
Dlatego też odpuściłam...
Stwierdziłam, że na siłę niczego nie osiągnę i po prostu dam jej zrozumieć samodzielnie.
Po cichutku liczę, że nie będzie trwało to miesiącami, bo już 2 latka przecież skończyła ale i pampersowe bankructwo Nam grozi, bo ona "pampusia" chce przebrać po każdym, choćby małym, siusiu, a potrafi tak zrobić kilka razy w ciągu jednej godziny !


Eh... :(

A może Wy macie jakieś sprawdzone sposoby na odpieluchowanie?
Czy w tym konkretnym przypadku to już nic się nie da zrobić i pozostaje tylko czekać ??

33 komentarze:

  1. u mnie to samo :/, czekam na jakies "dobre rady" ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpuścić, odpuścić, odpuścić. Nie nadszedł Jej czas. U nas było kilka podejść, jak widziałam, że Mikołaj kompletnie nie ogarnia tematu odpuszczałam. Potrzebę numer dwa ogarnął już ponad miesiąc temu, z siku było bardzo słabo. Zdjęłam znów jakieś dwa tygodnie temu pampersa i alleluja, Mikołaj zaczął sam wołać i robić siku do nocnika, wręcz siusianie go kręciło i przesiadywał na nocniku pół dnia;-) Teraz zakładam tylko na noc, ale i w nocy budzi się i woła, a rano pampers suchy. Na każde dziecko przychodzi odpowiedni czas, jak ze wszystkim;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzeba odpuścić chwile i poczekać. A potem zdjąć pieluchę i tyle... Wytrzymać. Innej rady nie ma

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana, co ja się namęczyłam z tym naszym Maksem. Trzy nocniki, książka - jena, druga, trzecia, pieluchomajtki zamiast pieluch, chodzenie bez pieluchy/majtek/spodenek, płacz i zgrzytanie zębów. W końcu Maks poszedł do przedszkola (w sierpniu) i od tego czasu - niemalże - robi załatwia swoje potrzeby na nocniku/toalecie. Po prostu. Doszło do tego, że nawet w trakcie kąpieli potrafi wyjść, żeby siusiu zrobić na toaletę. Ot, tyle :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pocieszę Cię :) u nas odpieluchowanie szło strasznie opornie, a czas naglił (pójście do przedszkola), sikała w majtki i wcale jej to nie przeszkadzało. Do tego stopnia była cwana, że jak robiła siku to stawała w rozkroku, po nogach jej nie leciało więc i problemu nie było :) Aż w końcu jednego dnia sama nie chciała żeby założyć jej pampersa i zaczęła wołać, od tamtej pory nie zdarzyła się nawet wpadka w nocy. Tak więc trzeba cierpliwie czekać, dziecko samo da znać że to ten moment ;) u nas nastąpiło to 3 miesiące przed 3 urodzinami dopiero :)

    OdpowiedzUsuń
  6. jestem w podobnej sytuacji, z tym ze Nastusia ma ponad 3 latka i nadal nie wola, a obsikana lb nawet obsrana pieluszka jej nie przeszkadza!! przebierac jej pieluszke trzeba n slile!! na nocniku czy kiblu potrafi siedziec ponad godzine i nic nie zrobi.
    Zadne argumenty nie pomagala. Mi juz wszystko opadlo i czekam na magiczny dzien kiedy do tego dorosnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. My też zrezygnowaliśmy aż do 3 urodzin kiedy to Młody nic z tego i owego zakumał o co chodzi i pożegnał pieluchy.W lutym kończy 6 lat i od tamtej pory nie było żadnych wpadek.Jeśli chodzi o budżet domowy warto pomyśleć o kilku sztukach pieluch wielorazowych,tak żeby Mała czuła mokro.

    OdpowiedzUsuń
  8. u nas pomogla "zlota rada kolezanki" zero jakiejkolwiek reakcji na siusiu w majtki i bez zadnego slowa, ani komentarza zaproawdzic na kibelek/nocnik, a jak zrobi siusiu na kibelek/nocnik to OGROMNE brawa, radosc i gratulacje, za proawidlowe zrobienie siusiu. U nas podzialalo po ok tygodniu i tak jest do dzisiaj. Corka bardzo sie cieszyla jak zrobila siku w majtki i wtedy wolala "mama siusiu!!!" W ten sposob dziecko zwraca na siebie uwage, ale gdy zobaczy, ze nie przynosi to juz rezultatu to przestanie :) a bedzie wolac na kibelek bo wszyscy wtedy bija brawo i jeest w centrum!!

    OdpowiedzUsuń
  9. My walczymy. Codziennie rano wysadzam, wielokrotnie pytam małego czy chce siusiu. Początek był taki jak u ciebie, sygnalizował że siku już w trakcie albo jak już była kałuża. Obecnie jesteśmy na etapie, że sygnalizuje, że chce siusiu jak mu poleci kropelka czy dwie i wtedy na chwilę wstrzymuje, wówczas biegniemy do nocnika ;).
    Pewnie byłoby łatwiej kiedy nastąpi ten właściwy moment, uzna, że jest gotowy i po prostu zacznie robić siusiu. Ale nie chcę czekać do ostatniej chwili, mały ma już dwa latka, za rok przedszkole a wtedy musi mieć już to wyuczone.
    Nie wierzę, że dawniej dzieci były mądrzejsze i lepsze i wogóle "ten tego" i dlatego dawniej średnia wieku na odpieluchowanie to było jakieś 12 - 18 miesięcy. Po prostu dawniej matki były bardziej zdeterminowane do tego (tetra, pranie, gotowanie etc.). Także nie wierzę, że się nie da jeśli dziecko nie jest jeszcze gotowe. Trzeba tylko trochę więcej czasu, pracy i cierpliwości przy tym.
    Słyszałam, że bodajże w Tajlandii (ale może w Hongkongu, w każdym razie w dość egzotycznym kraju) matki, kiedy widzą, że dziecko robi siusiu to gwiżdżą i tym samym wyrabiają u dzieci coś a'la odruch Pavlova, później po prostu na dźwięk gwizdania dziecko sika (swoją drogą koleżanka miała podobną sytuację z grającym nocnikiem - synek jak słyszał muzyczkę taką jaką grał nocnik to sikał), tak czy siak podobno średnia wieku kiedy dziecko przestaje sikać w pieluchy w tym egzotycznym kraju to... 9 miesięcy.

    OdpowiedzUsuń
  10. U nas Starszy "dojrzał" do majtek jak miał ponad 2 latka, ale do tej pory śpi w takich majtkach treningowych w nocy. Co gorsza w ogóle się nie budzi ma tak twardy sen :( Młodszy ma 1,5 roku i w pampersie siada na nocniku mówiąc "Siiiii, tu". Bez pampersa ucieka ile sił w nogach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Moim zdaniem nie jest jeszcze gotowa. Widocznie to nie jest jej czas. Jest bardzo mądrą dziewczynką, co widać i co można przeczytać albo nawet usłyszeć :) na pewno niedługo przyjdzie taki dzień, kiedy nie będziecie już musieli kupować pampków.
    U nas oswojenie z nocnikiem trwało ok miesiąca. Przez pierwsze 2 tygodnie Martyśka siusiała gdzie popadnie, w nocy czasem przebierałam ją 2 razy, ale nie ugięłam się i nie zakładałam jej w ogóle pampersa. Po ok dwóch tygodniach siusiu w majteczkach zdarzało się sporadycznie....po miesiącu już tylko w nocy miała wpadki, a teraz, kiedy już od ponad pół roku śmiga bez pampersa, nie ma nawet nocnych wpadek. Sama woła, a jeżeli jesteśmy w domku, to sama leci na nocnik. Także kochana, spokojnie :) wszystko ma swoje miejsce i czas.

    OdpowiedzUsuń
  12. A próbowałaś pieluszki wielorazowej? Może ja Kornelia poczuje, że ma mokro to po jakimś czasie zacznie sygnalizować swoje potrzeby przed:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas na przykład Szymka mokre majtki w ogóle nie ruszają, kupa tak samo :P Tak więc pieluszki wielorazowe też moim zdaniem by tu nie pomogły.

      Usuń
    2. O, tego jeszcze nie próbowałam ;)

      Usuń
  13. Mój Szymek ma dwa lata i pięć miesięcy i nadal walczymy. Mamy już sporo sukcesów, ale wciąż nie obywa się bez mokrych wpadek, szczególnie jak coś go mocno zajmie. A Kornelka zdaje się młodsza od Szymka? Więc chyba ma jeszcze czas... Każde dziecko ma swoje tempo, no niestety...

    OdpowiedzUsuń
  14. pieuszka wielorazowa i starsze koleżanki ot to nasza metoda :)
    Blankowa

    OdpowiedzUsuń
  15. Moja bratowa miała podobny problem z synkiem, tu okazały się pomocne pieluchy wielorazowe - nie takie tetrowe a nowoczesne pull-owe kieszonki - oraz wczasy nad jeziorem :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dodam jeszcze, że u nas bardziej niż na nocnik podobało się robienie siku na normalnej ubikacji. Widziała, że np ja tam robię siku i ona też chciała być "dorosła" a nie dzidziuś :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Moi to robili kałużę wchodzili do niej i zabawa w najlepsze. Robiłam tysiąc podejść tacy oporni byli. Koło 3 lat Sz i młodszy K też jakoś przed 3 rokiem. Z dnia na dzień zaskoczyli o co chodzi i obeszło się prawie bez żadnych wpadek. Sz od razu noce też całe suche. K jeszcze miał na noc pampersa bo sikał sporo. Próbowałaś z tablicą motywacyjną? Skoro tak wszystko rozumie to może jakiś system nagród? Jeśli i to nie podziała to bym cała spokój i spróbowała za jakiś czas.

    OdpowiedzUsuń
  18. Myślę, że niedługo sama się nauczy. Calineczka jak miała trochę ponad dwa lata to również sikała w majtki i wołała dopiero jak już zrobiła, więc nie zmuszałam, chodziła w pampersie. Wszyscy gadali, że taka duża a jeszcze pampersa ma, ale się nie przejmowałam. Aż w końcu jak gdzieś miała 2,5 roku to nauczyła się sama ściągać majtki i pewnego dnia nic mi nie mówiąc ściągnęła majtki i zrobiła siku. I tak już zostało do dzisiaj. :)

    Do zobaczenia!

    OdpowiedzUsuń
  19. Chyba napisałam "do zobaczenia" :D Nie wiem dlaczego, miałam napisać: Pozdrawiamy! ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Oh to nie jestem sama. Mały ma 21mc i nadal sikac na nocnik bądź nakladke nie chce za nic

    OdpowiedzUsuń
  21. Moim zdaniem po prostu nie jest jeszcze gotowa...do 3 lat to taki margines do oduczania dziecka od pampersów. Rozmawiałam z psychologiem dziecięcym nawet o tym i powiedział, że jeżeli dziecko będzie gotowe na taki krok to od razu rodzic to zauważy. Może to być koło 3 roku życia ale może oduczanie trwać bardzo krótko :) więc cierpliwość i cierpliwość :)

    OdpowiedzUsuń
  22. U nas dokładnie to samo! Wie do czego służy nocnik, potrafi nawet na nim siedzieć godzinę, a i tak nie zrobi siusiu (podejrzewam jakąś blokadę :/ ), po czym idzie gdzieś na bok i woła: "mama siusiu", a ja tylko widzę jak spodnie robią się mokre. Stosowałam te same metody co Ty i nocniki też sobie wybierał sam, ale nic nie działa :( Postanowiłam, że poczekam cierpliwie i nie naciskam. Podobno po 2 i pół roku życia dziecko inaczej już reaguje na mokre majteczki, to wtedy podejmę kolejne próby. Cierpliwość to chyba nasze najlepsze rozwiązanie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Lidia konczy dwa latka za miesiąc i poki co rowniez odpuscilam. Zupelnie nie ogarnia tematu wiec po co meczyc ją, siebie i dywan?

    OdpowiedzUsuń
  24. Z tego co przeczytałam to wszystko wydaje się być normą i czymś naturalnym :) ja robię tak, że gdy ubieram małej majteczki to co 30 min co 45 - zależy ile wypije w międzyczasie, to przynoszę nocnik i ona zrobi siku. Często obserwując dziecko jesteśmy w stanie zobaczyć, że właśnie ma potrzebę zrobienia 'czegoś' - wtedy szybko biegnę po nocnik. Czasem nie zdążę, wtedy mówię, że gdy chce siku to powinna zawołać siku, ona to robi w tym samym momencie mówi siiiiiiku - to ja wtedy biorę nocnik i pokazuję jej że wtedy siadamy i robimy siku - nawet gdy juz siku zrobiła w majteczki. Z czasem dziecko zrozumie, że miejsce w którym powinno zrobić siku jest nocnik. Moja metoda z przypominaniem córce że trzeba zrobic siku do nocnika działa i jesteśmy już blisko żeby pieluchy odstawić. POWODZENIA!

    OdpowiedzUsuń
  25. O jedna pozytywna wiadomość dla nas ;) że choć w jednej rzeczy mój synuś wyprzedził Kornelkę bo cały czas czytam Waszego bloga i podziwiam córcie że taka mądra ,że tak pięknie mówi itp aż czasem zazdroszczę ;) a mój Nikuś dokładnie w tym samym wieku 2 lata i miesiąc i mówi tylko pojedyncze wyrazy , śpiewa tylko ostatnie sylaby ;) My już nocnik mamy opanowany od miesiąca Nikuś sam z siebie zero problemu ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie jest gotowa i tyle. Nic na siłę. Odpusc na chwilke i za jakis czas ściagaj pampersa i może akurat się uda. Ja nie wiem jakim cudem mój Fabiś w wieku 17 miesięcy stwierdził, że on już nie chce pampersa bo woła "sisi".Kornelka bardzo mądra dziewczynka więc prędzej czy później zrozumie tylko żeby nie była to dla niej zabawa jesli zrobi siku w majteczki.

    OdpowiedzUsuń
  27. u nas za wcześnie na odpieluchowywanie jednak podobno najlepsza pora to lato, gdy dziecko biega w samych majteczkach i jak się zsiusia to wtedy zaczyna mu to przeszkadzać i wie, że trzeba wołać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u Nas ta metoda się nie sprawdziła :(

      Usuń
  28. Doswiadczen nie mam zadnych, ale mama mi opowiadala, ze ja nauczylam sie sygnalizowac swoje potrzeby, dzieki starszej kolezance - ona siusiala, to i ja chcialam :-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja zaczęłam od tego, że odkąd Melcia pewnie siedziała i widziałam że zaczyna robić kupkę, to szybko ją bach na nocnik. Bardzo szybko załapała i jak miała niewiele ponad roczek już wołała "buba", jak chciała kupkę. Z sikaniem było trudniej. Było akurat lato, gdy miała półtora roku więc zrezygnowałyśmy z pampersa definitywnie- bez obaw o przeziębienie bo było gorąco, a majteczki szybko schły ;). Trochę to trwało, ale pod koniec lata załapała. Po pewnym czasie zaczęła mnie "próbować" i niby zapominać o zawołaniu siusiu czy samodzielnego skorzystaniu z nocniczka. Szła w ulubiony kącik, robiła sik i wołała. Po kilku razach postawiłam ją za to do kąta, bo nic nie pomagało. I co? Od razu zadziałało. tym sposobem, Melania korzystała skutecznie z ubikacji mając niespełna dwa lata.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za Twój komentarz :)