poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Pierwsze koty za płoty...

Zacznę od tego, bo pominąć nie można (!!!), że za oknem w końcu piękna wiosna! 
25 stopni na słonku, aaaaaaaaaaaa gorąco wręcz! Aż chce się żyć!
Poranek więc był wyjątkowo miły, chociaż Moje dzieciątko nie dało mi pospać zbyt długo (aż do 5:15) ;)

Korzystając z tak pięknego słoneczka, zaczęłam "biegać" z Moją nową lustrzanką po pokojach, szukając odpowiednio naświetlonego miejsca do zrobienia zdjęć. 
Naczytałam się w sieciowych poradnikach, że owe aparaty lubią światło dziennie i po ciemaku bez lampy zewnętrznej (której nie posiadam i jeszcze pewnie długo posiadać nie będę) możemy zapomnieć o zdjęciu, na którym będzie cokolwiek poza czarną plamą widać... ;)

Moja malusia Modelka pozować dzisiaj nie chciała, bo fajniejszym zajęciem było lizanie i gryzienie swojego łóżeczka, no więc Mamusia musiała uchwycić tą, a nie inną, słodką chwilę!



Po obiadku nadszedł czas na spacerek - wyjście na ogród :)
I tu muszę przyznać szczerze, że mimo niezbędnego do zdjęć światła dziennego, zrobienie fotki na dworze w słońcu wcale nie jest takie proste, ba! jest prawie, że na chwilę obecną jak dla Mnie - niewykonalne! :P
No więc na jakieś 30(parę) sztuk ujęć wyszło jedno, oto to :)

czapka - H&M
kurteczka wiatrówka w kwiatki - PEPCO
bluza dresowa - WÓJCIK




4 komentarze:

  1. bardzo dziękujemy za odwiedziny i oczywiście obserwuję:) zapraszam również do polubienia naszej strony na fb

    OdpowiedzUsuń
  2. gorąco pozdrawiam :) i dziękuję za odwiedziny :D
    a co do aparaciku-sesji zdjęciowej ;P to słodziutką masz księżniczkę :D
    i czekam na więcej fotek-tym bardziej, że masz dobrą zabaweczkę ;P

    pozdrawiam jeszcze raz :D i dziękuję :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za Twój komentarz :)