czwartek, 18 lipca 2013

Małymi kroczkami...

Za chwilę za Nami pierwsze urodzinki, a my nadal 'na czterech'...
Chociaż Kornelia coraz częściej rwie się do chodzenia, to jednak najwygodniej i najszybciej przemieszcza się w parterze.

Straciłam już nadzieję, że podrepta roczek... 
Ale to przecież nic złego! Ważniejsze są inne rzeczy, na przykład to że jest zdrowa, szczęśliwa i uśmiechnięta! :)
Przyjdzie czas to i na nóżki stanie.

Jak to mówi Nasz pediatra: 'niczego nie wolno przyspieszać[!]', a nawet trzeba się bardzo cieszyć, że dziecko tak długo raczkuje, ponieważ wtedy prawidłowo rozwija się układ psychomotoryczny. Ruch prawa rączka, lewa nóżka [i na odwrót] wzmacniają kręgosłup oraz mięśnie całego ciała. Poza tym to świetny trening dla mózgu naszych pociech, ale więcej o tym poczytacie tu. :)

Małe sprostowanie z Mojej strony, Kornelia nie "chodzi" na czworaczka, tylko przemieszcza po pokojach z prękością światła! 
Sztukę tę, opanowała do perfekcji! ;)

Chociaż uwielbiamy raczkować, to czasem też lubimy sobie pochodzić na naszych małych stópkach! ;)
Nie długo, chwilkę jakąś, żeby się nie zmęczyć za mocno, bo pamiętamy, że dziecko na nóżki ma ustać samo.
A do tego jak się prezentujemy! Ohoho! :) 
Nasza piękna, nowa sukienka projektu maybe4baby oraz butki, które przedwczoraj zakupiła mamuśka! [btw. miały być ubrane dopiero na roczek!] 

Zobaczcie sami Moją małą modelkę, prawie, że na wybiegu! ;)














sukienka z serduszkiem - maybe4baby
butki w kropeczki - Coccodrillo
opaska - Momilio
kapelusz - Coccodrillo


A wasze dzieciaczki kiedy postawiły pierwszy samodzielny krok? 

Ahhh! i przecież zapomniałam o najważniejszym! Znalazłam dziś dolną dwójeczkę u Kornusi! Teraz mamy po 4 ząbki, na górze i na dole! ;)

34 komentarze:

  1. Pierwsze samodzielne kroki Ola postawiła dokładnie w pierwsze urodzinki, ale po 3-4 kroczkach upadała. Jeszcze przez jakis czas po roczku wolała raczkować, chociaż na nóżkach radziła sobie coraz lepiej. Każde dziecko rozwija się w indywidualnym tempie i nie ma co się martwić, porównywać, bo tak jak napisałaś w tym wypadku to lepiej, że zacznie później! A poza tym dzieci potrafią zaskakiwać i kto wie, może na roczek Karnelcia sama podrepta zdmuchnąć świeczki :)
    http://mojaglowakolorowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczna dziewczynka!
    Maja jakieś 3 tyg przed roczkiem postawiła pierwsze kroki a na roczek to już prawie biegała

    OdpowiedzUsuń
  3. A więc nasza Nel postawiła pierwsze samodzielne kroki 3 tyg przed roczkiem! Tez raczkowala wszędzie od 7.5 msc! Ale doświadczone mamy doradzily mi aby jak najwiecej prowadzić mała za rączki! Umacniać przy tym nóżki i pokazywać jej, ze w pozycji pionowej jest lepiej! Nie minął tydzień i poszła! Co prawda dość cieżko jest tak ciagle chodzić z nią ale myśle ze warto!! Jedni mówią żeby nie przyspieszać, ale z drugiej str jak nie zachecisz dziecka to pójdzie na 17-18 miesięcy!

    OdpowiedzUsuń
  4. Całuje uroczą modelkę :) buziole xxx

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak raczkuje to raczkuje ale jak już weźmie się za chodzenie to na pewno od razu pobiegnie i wtedy mamusia będzie mała oczy dookoła głowy :-) Dobrze wiem jak to jest :-) Ale jak najbardziej wszystko w swoim czasie ;-)
    Pozdrawiam słonecznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Cuuuuudowna sukienusia :-)!!! I jeszcze wspanialsza modelka :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja ma 16 miesięcy i chodzi, ba nawet biega ale trzymając się mojego palca, więc na wszytko przyjdzie czas. A raczkuje z prędkością światła już od 4 miesięcy ;D
    Ja nie wymuszałam, nie przyspieszałam nic na siłę, stawiałam ją na nóżki tak jak ty na troszkę ;D

    Pozdrawiamy
    www.mylittlesofie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Fantastyczna sukienka:))))Wikusia zaczęła chodzić jak miała rok i miesiąc....i jeszcze klika dni:))))) Ona duzo wcześniej chodziła za rączkę ale chyba się po prostu bała, bo jak już zaczeła chodzić to w ogóle się nie przewracała jak to mają w zwyczają dzieci które dopiero zaczeły. Może Kornelka ma tak samo????

    OdpowiedzUsuń
  9. Zuzia miałą 10 miesięcy jak zaczęła sama chodzić, strasznie szybko zaczęła!
    Ciesz się, że dopiero teraz, bo tak jak piszesz raczkowanie to bardzo ważny element rozwoju dziecka.
    Poradziłabym Ci, abyś malutką nie trzymała za rączki na początku jej nauki chodzenia, a trzymała pod paszki. Można niechcący zrobić dziecku krzywdę w kwestii barków :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, wiem, wiemm! :(
      tu Moja siostra ją oprowadzała, praktycznie cały czas pod paszkami i czasem jak się wyrywała to zjechało na rączki, ale zaraz szybko poprawiała!
      uważam na to strasznie!
      jak na wszystko z resztą... ;)

      Usuń
  10. My skończyłyśmy 15 miesięcy i dopiero od tygodnia Amelka próbuje sama chodzić. Też nie przyspieszałam całego tego chodzenia, choć oczywiście ciągnęło mnie do tego bardzo ! No bo tak jak sama widzisz : nawet zdjęcia można zrobić już fajniejsze, kiedy dzidzia "w pionie" :). Przyjdzie czas i na Kornelkę i jestem za tym, by jej nie poganiać :*
    Cudna z niej modelka i już nie mogę się doczekać tych Twoich roczkowych pomysłów!

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja córcia dosyć wcześnie zaczęła chodzić, jakoś na przełomie 9/10 miesiąca. Ale każde dziecko rozwija się w swoim tempie i nie ma co tego przyspieszać. A dla dobra dziecka to nawet lepiej gdy dłużej raczkuje, bo jego bioderka dzięki temu stają się silniejsze :)
    A zobaczysz co to będzie jak już zacznie chodzić i biegać :) Trzeba mieć oczy dookoła głowy :) I wszystkie meble najlepiej poobijać w poduszki, bo inaczej siniak na siniaku :)
    Piękna Kornelcia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ale mała śliczności ... moja starsza chodziła w wieku 8 miesiecy a najmłodsza dzień pzred roczkiem zaczeła śmigac ...
    twoja niuńka chyba tez kocha malinki moje to uwielbiaja i czekają jak tylko jakies nowe beda na krzaczkach
    pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  13. MAdzi do chodzenia się spieszyło i pierwsze kroczki zrobiła w 9 miesiącu :) i z każdym dniem była coraz to szybsza :) ach ta sukieneczka też mi po głowie chodziła!

    OdpowiedzUsuń
  14. Moje łobuziaki już od około półtorej tygodnia chodzą, a do roczku jeszcze trzy tygodnie :)Ale każdy w swoim czasie pójdzie :) Sukieneczka piękna a córcia pięknie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mój starszy synek szybko chodził bo już przed roczkiem i zaraz potem biegał a młodszy bardzo późno zaczął pełzać, potem na roczek dopiero nauczył się raczkować a chodzić dopiero w wieku 16 miesięcy:-) bardzo się martwiłam ale jak to moja pediatra mówiła ten typ tak ma:-)i faktycznie zaraz bo 27 lipca ma dwa latka i szybko dogania rówieśników:-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Moja miała 14,5 miesiąca :) Dokładnie w Nowy Rok o północy hehe

    OdpowiedzUsuń
  17. Śliczna!
    Mój syn też przemieszcza się na 4 :) Ja podobno nie raczkowałam, więc ma to po mężu :P
    Udaje mu się zrobić kilka kroków trzymając się jedną rączką mebla. Ale czy przechodzi swoje urodzinki? Jeszcze dwa miesiące- niech ćwiczy :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. spoko spoko nie każdy jest taki szybki :-)
    Gabi też się oderwała od mebli dopiero jakieś 2 tygodnie po pierwszych urodzinach ;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. ja się nie mogę doczekać kiedy Mała zacznie siadać, więc doskonale rozumiem, że chciałabyś żeby Twoja Córa już chodziła :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ojoooj BOSKA! *_*
    Wasz pediatra ma racje, niczego nie należy, a nawet nie wolno przyspieszać. Moja Córcia na roczek chodziła przy meblach, aż w końcu po jakimś czasie spróbowała od mebla do łóżka i od tego czasu chodzi sama. Na każde dziecko przychodzi czas, ale pamiętam jak bardzo nie mogłam się doczekać kiedy zacznie tupać sama. :) Zazdroszczę, bo takie cudne chwile tuż przed Wami. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Moja miała 10,5 miesięca ;) ale ominęła raczkowanie.. zaczęła raczkować jak umiała już biegać ;) cudna sukieneczka.. i nie ma się czym przejmować,także dziecko ma swój czas ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mój Starszak w ogóle nie raczkował, zaczął chodzić sam po 1 urodzinkach :) Natomiast Młodszy zaczął raczkować w wieku 9,5 miesiąca no i zobaczymy kiedy uda mu się stanąć,bo póki co pupka chyba za ciężka. A Kornelia jest śliczna i tak,jak piszesz...spokojnie, każde dziecko ma swój rytm... ja z niczym się nie stresuję....:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nasza jak skończyła 15 miesięcy zaczęła sama chodzić. Oczywiście Teściowa chciała przyspieszać, Mąż i Ojciec też się co nieco niecierpliwił, ale ja uparta byłam na nieprzyspieszanie. I co? Chodzi od tych 2 tygodniach coraz pewniej, ale na raczkach też pomyka jeszcze jak perszing. A niech się przemieszcza jak chce! No i ten - piękna kiecka i piękna modelka :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mniami malinki :)))) i dziewczynki jak malinki :) my zaczęliśmy tuptać mając 11 miesięcy - ale spotkania bliższego stopnia z podłożem zdarzały się dość często...

    OdpowiedzUsuń
  25. Bomblowa skończyła 8 roczek i też jeszcze w parterze.
    Fakt coraz częściej staje jak jest okazja, nawet bez trzymanki ale kroku nie zrobi.
    Kornelcia prześliczna.

    OdpowiedzUsuń
  26. Moja córka zaczęła chodzić, gdy miała 13 miesięcy... czyli jakieś 2 tygodnie temu :) Prawda jest taka, że bardzo niewiele dzieci umie chodzić, gdy mają rok, tylko jakimś dziwnym trafem te wszystkie dzieci z blogosfery zasuwają, gdy tylko skończą 10 miesięcy ;D Potęga popularności ;D

    Wczoraj poznałam dziewczynę, której córka pierwsze kroki postawiła mając 19 miesięcy... kumasz tą różnicę? 10 miesięczniak, a 19sto?! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. U mnie dzieci poszły po skończeniu 11 miesiąca. Mati miał 11 m-cy i 9 dni, a Wiki 11 m-cy i 2 dni :) Ale to Mati po dwóch dniach już w miarę pewnie przemieszczał pokój, Wika jeszcze około 3 tygodni ostrożna była i robiła po pera kroczków.
    Fajna sukienusia na ślicznej modelce :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za Twój komentarz :)