sobota, 20 lipca 2013

Somewhere...

Lubię takie miejsca, gdzie bezkres gra główną rolę!
Niekończąca się droga, niekończąca się woda, niekończący się las...

Takie właśnie miejsce mamy kilka metrów od Naszego domu...
Droga, pole, sady, staw...

Można pospacerować, poodychać świeżym powietrzem, pomyśleć, odpocząć. Można wszystko to na co ma się w danym momencie ochotę! 

Często tam chodzimy, ale dziś akurat z aparatem... ;)

Poza Naszą relacją spacerową, chciałabym podsumować ostatni [prawie już!] rok z Kornelią.
Z racji zbliżających się jej urodzinek, oraz trwającego konkursu, nie będę miała kiedy napisać o tym, co aktualnie Moje dzieciątko porafi, co lubi, czego się jeszcze uczy...

No więc zaczynamy! 

Kornelia:

waga: 8,5 kg
wzrost: 76cm
liczba zębów: 8 [4 na dole, 4 u góry]
kolor włosków: jasny blond [lekko pokręcone] ;)
kolor oczu: błękitne
ciuszki - rozmiar: 80 [chociaż jeszcze czasem nosimy 74 a nawet 68!]
stópka - rozmiar: 18/19
pampersy - rozmiar: 4
cały czas na Moim mleczku 

Moje maleństwo bardzo dużo mówi:
mama, tata [to oczywiste! :)], 
na babcię - baba, na dziadka- dziadzia, na ciocię Natalię- Nana, na wujka Patryka - wuja, na buty- buta, na guziki- dilda, na lalkę - lala, na bajkę [chociaż nie ogląda, to czasem rano puszczę jej Pepę]- baja, powie też czasem: pepaaa, na jedzonko- ama, na do widzenia: papa, do telefonu: aja [tj. halo], da na daj, jak chce na rączki: opa, na Naszego owczarka niemieckiego Oskar'a: ooola. 
Na 'nie ma' mówi: maaa, wzruszając ramionkami.
A cio to? a kto to? [to już kilka miesięcy! :)], 
na obcego mężczyznę - Pan, na kobietę- Pani, na smoka - didi, na muzykę - tany, jak idziemy na dwór- dada, na cycusia- menia-menia, na samochod- brum brum, 
jak robi kupkę- pruta buźką, jak coś popsoci mówi- ooo,oooo z oczami kota ze Shreka! ;)
Rozpoznaje wszystkie zabawki, poda to o co się ją prosi, czasem uda jej się rozróżnić kolor czerwony, żółty i biały. W odpowiednich momentach mówi: 'tam' i 'ten' :)
Jej ulubioną zabawką jest tiki-tiki, czyli budzik babci i dziadka.
Pokazuje paluszkiem to czego chce, tym samym również: oj-oj.
Potrafi bawić się sama kilka minut.
Kocha muzykę - tańczy przy niej bez wytchnienia! :)
Naśladuje zwierzątka: krówkę, owieczkę, pieska, kotka, świnkę, kogucika, kurkę, kaczkę.
Pokazuje gdzie jest oczko, ucho, nosek, usta. Daje buziaczka i buziaczka przesyła.
Puka się w główkę paluszkiem i mówi: ku-ku.
Daje rączką cześć, przybija piątkę i żółwika [wszystko oczywiście odróżnia od siebie].
Pięknie macha rączką na do widzenia i wyciąga rączki na przywitanie.
Udaje indianinka, pokazauje jaka jest duża, gdzie ptaszki latają, gdzie kokoszka jagiełkę dziobała, gdzie jest mama,tata oraz udaje, że sprząta. Rozróżnia wszystkich po imieniu, np. na słowo ela, mówi: baba, albo eeela! :)
Potrafi rozpoznać Mnie i Dawida na zdjęciach wskazując paluszkiem i mówiąc: mama, tata. Swoją ulubioną lalkę szmacianą nazwała: Maja. :)
Wytyka język i udaje, że śpi.
Robi kili-kili, a sama łaskotki ma pod paszkami i na szyjce.
Na słowo tulimy, pięknie się przytula. :)
Na tak macha główką, na nie- mówi: ne!
Potrafi zrobić: amen.
Naśladuje kichanie, kaszelek, pokazuje jakie dobre było jedzonko gładząc brzuszko.
Pokazuje jaka jest zła i jaka jest szczęśliwa!
Ale też potrafi gryźć, drapać, bić i szczypać! Czego wytępić nie umiem!!!
Czasem zdąży zasygnalizować kupkę i lecimy pędem na nocnik, którego o dziwo się nie boi, chociaż głośno gra i śpiewa. Dzielna dziewczynka! :)
Samodzielnie je owoce, warzywka, śniadanka i kolacje.
Samodzielnie również myje ząbki. 
Jak leci w tv czy radio jej ulubiona piosenka, nuci bardzo podobne "oooo,ooo" do oryginału.
Jak mnie nie ma w domu, pokazuje Moje ubrania i mówi: "ma-myy" :)

Raczkuje z prędkością światła i samodzielnie stoi 3-4 sekundy. :)
Coraz więcej spaceruje przy meblach i odważnie sie puszcza... 
Ostatnio pisałam, że słabo jej idzie a tu już coraz odważniej z każdą godziną i minutą!
Samodzielnie [tyle, że oczywiście z asekuracją] wejdzie na czterech po schodach na I piętro.

Niestety nie bardzo rozumie [znaczy nie chce rozumieć!] słowa NIE.
Jest rozpieszczonym dzieckiem, ma wszystko i jeszcze więcej. Jest oczkiem w głowie Mojego taty.Dziadek pozwala jej na dosłownie wszystko! Gwiazdkę z nieba by jej dał.
Nie neguję tego, bo dziadkowie są między innymi od rozpieszczania właśnie, no a dzieciństwo ma się tylko raz w życiu, ale nie ukrywam, że czasem nerw mnie złapie, jak moje dziecko konsekwetnie odmawia współpracy...
Mimo tego, iż czasem jest nieznośna [pokażcie Mi grzeczne dziecko!?], to i tak kocham ją najbardziej na świecie i życie oddałabym za nią bez wahania! ;)
[w razie jak mi się coś przypomni, będę dopisywać!]

Teraz, zaraz [za 9 dni] będzie rok jak jesteśmy razem 

A ja czasem zastanawiam się, jakie było Moje życie bez Kornelii..?
Odpowiedź jest prosta: puste!











Kornelia:
opaska - allegro
kurtka dżinsowa - Next
komin- LaMama
body z serduszkiem - H&M
legginsy - sh
butki - Adidas


27 komentarzy:

  1. Pięknie sobie radzi z mową !!
    Moja Amelka jest dużo starsza, a jeszcze nie ma aż tak dużego zasobu słów :) Mówimy do niej cały czas, a mimo to więcej mówi po swojemu.
    Wszystkiego naj dla tej pięknej Kornelki , już niedługo Wasz piękny dzień!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne Kasiu podsumowanie!
    Bez Dzieci świat jest zupełnie inny,kto nie ma niech żałuje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudna :) I jaka rozgadana :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A mama skąd sandałki ma????
    Brawa dla Kornelki...rezolutna dziewczynka...tylko patrzeć jak zacznie gadać...Wiki rok starsza a zasób słów bardzo zblizony....potrafi nie wiele wiecej....Jeszcze raz udanej imprezy urodzinowej:))))

    OdpowiedzUsuń
  5. Zuch dziewczyna! ;D

    zapraszam po nominację
    http://olafowyswiat.blogspot.com/2013/07/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna córcia :)
    Świat bez naszych dzieci byłby nudny,pusty i jakiś taki nijaki....
    Trafiłam tu przypadkiem ale zostaję i dodaję do linków :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale umiejętności!!! Brawo! Nasz Franek to typowy facet...lubi biegać, psocić, z mówieniem u nas gorzej;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Powiedz mam tam chyba drodży jej podsypujesz co?? heh moja Banka jest prawie takich wymiarów:) buziaki

    OdpowiedzUsuń
  9. Ile umiejętności - SUPER :) Wspaniale się rozwija :) My z mówieniem nieco gorzej, choć moja córa starsza :)

    OdpowiedzUsuń
  10. fajnie:) bardzo duży zasób słów:) cudowności

    OdpowiedzUsuń
  11. Zgadza się, życie bez dzieci jest puste :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale dużoooo mówi :) Super :)
    Codziennie coś nowego w życiu naszych maluchów się dzieje, że ciężko je opisac tak jednym tchem i to naraz prawda ? :)
    A bez dziecka byłoby, naprawdę pusto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie tak :)
      co chwilka mi się o czym przypomina, albo Kornusia mi przypomni... ;)

      chce spisać wszystko co potrafi w jedym miejscu, ponieważ blog będzie dla Niej pamiątką! :)

      Usuń
  13. życzę udanej imprezy urodzinowej.

    Zgadzam się życie bez dziecka jest puste.

    OdpowiedzUsuń
  14. jestem pod wrażeniem umiejętności panienki, seeerio! :O

    OdpowiedzUsuń
  15. jeej! dziękuje Wam bardzo! :)
    w takim razie ze Mnie wymagająca matka,bo mi ciągle wydawało się, że umie mało...

    :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ostatnim zdaniem sprawiłaś, że aż mi się łeska zakręciła :D
    wyobrażam sobie jak to mówisz... z małą pałzą i
    PUSTE :)

    OdpowiedzUsuń
  17. oj tak dzieci nadają sens życiu, mała zdolniacha!
    http://www.kolanapiety.blospot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękna Kornelia to i pięknie mówi :) u nas jest opornie, a *dada to odwrotnie, dom :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jej, jaka ta Kornelka zdolna! Brawo brawo!! :) Potrafi bardzo dużo, szczególnie podoba mi się to, że potrafi tak dużo mówić!! :)

    http://itsallaboutmylittleworld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Super! Dużo mówi. Mój Kacper starszy ,a dużo mówi po swojemu
    ale za to chodzi od 10 miesiąca.
    Mam tak samo z moim tatą, rozpieszcza go na każdym kroku.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za Twój komentarz :)