sobota, 27 grudnia 2014

X-MAS TIME

W tym roku Nasze Boże Narodzenie nie było tak 'idealne' jak bym tego chciała...
Cały czas martwiłam się [i niestety nadal martwię] o to, że Kornelkowy katar już od prawie miesiąca nie ma zamiaru jej odpuścić :(
Ostatnio więc jeździliśmy tylko po lekarzach i robiliśmy różne badania... 
A co jest najgorsze? cały czas nie wiadomo co jest powodem tego ciągnącego się 'przeziębienia' :/

No ale żeby nie było, że ja tylko tak smęcę i smęcę - skupię się teraz na tych samych pięknych chwilach, które sprawiły, że świąteczny czas był magiczny :)





Przede wszystkim to nie miałam ani czasu, ani ochoty, ani siły na to, żeby biegać z aparatem [z resztą cały czas dobija mnie brak dobrego światła dziennego w pomieszczeniach! choć mam nadzieję niedługo sobie z tym poradzić bo 'pod choinkę' w prezencie dostałam KURS fotografii dziecięcej <3 zaczynam 2 stycznia! jUPiii :D ] tak więc te dosłownie kilka fotek które zrobiłam są z końcówki Świąt ;)

W dzień Wigilii od rana okupywałam kuchnię :) 
[wcześniej tylko pomagałam co nie co mojej mamie]
Lepiłam uszka z grzybami i gotowałam czerwony barszcz :) chociaż z tym "gotowaniem" to chyba przesadziłam bo skorzystałam właściwie z gotowca :P [moje ostatnie odkrycie roku! Dania Babci Zosi! <3 koniecznie musicie spróbować tych zup i nie mylić mi tu z tym chińskim dziadostwem !!! :P] 
Piekłam też [w nowym sprzęcichu :D ] swojski chlebek a dla relaksu cały dzień popijałam sobie moje ulubione, bezalkoholowe wino musujące [w końcu ktoś pomyślał o matkach karmiących piersią :)]

Do kolacji zasiedliśmy rodzinnie :) razem z dziadkami i pradziadkami :)
Kornelia z podekscytowania, związanego z 'przybyciem' św. Mikołaja, choć w sumie już od rana co rusz spotykała ją jakaś niespodzianka, prawie nic nie zjadła przez cały dzień :) podobnie też miała w sumie ze snem, bo usnęła Nam bardzo, bardzo późno :)
Na szczęście prezenty okazały się trafione. Wszystkie bez wyjątku :)
Nawet FURBY, nad którym tak długo się wahałam, był strzałem w dziesiątkę :)

Kornelia bawi się nim i zabiera go prawie wszędzie. Jedynymi wyjątkami, w których zabawka idzie w odstawkę jest zabawa ciastoliną oraz układanie puzzli :P [jeśli chodzi o puzzle, radzi sobie już z tymi 5+!] 
#dumnajestem


I właśnie ta jej radość, ten błysk w oku i ogromna ekscytacja przez ostatnie dni, sprawiła, że zapomniałam o tym co mnie smuci i cieszyłam się razem z nią :)
Bo chyba nie ma NIC piękniejszego od widoku szczęśliwego i uśmiechniętego dziecka <3


Ps. W I Dzień Świąt spadło u Nas sporo ŚNIEGU :) obowiązkowo więc wybraliśmy się na krótki spacer ażeby zaczerpnąć trochę świeżego, mroźnego powietrza :)





A Wy jak spędziliście Święta? :)


Ps.2. Kiedy nie ma Nas tutaj, ani na FB, pamiętajcie, że jest jeszcze Instagram: http://instagram.com/kornelkowo :) :*

14 komentarzy:

  1. Jak? Leniwie, rodzinnie... na nasze kadry świąteczne wpadnij na blog :) ps. Zdrówka dla Kornelki! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :*

      Ps. piękne te Wasze kadry :)

      Usuń
  2. Eve Milenna- piękne zdjęcia. Ps. Może mała ma problemy z zatokami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Laryngolog stwierdziła, że to typowy wirus... :/
      Jutro znowu wizyta u lekarza. Zobaczymy co powie tym razem? Eh...

      Usuń
  3. Najwalniejsze ze prezenty trafione ! zdjęcia i bez kursu robisz super ale fanie ze się chcesz rozwijać :) Gratuluje i trzymam kciuki
    http://klubmamusiek.blogspot.com/2014/12/swieta-prezenty-rodzinny-czas.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, miło słyszeć :) choć ja uważam zupełnie inaczej... wiem, że nie potrafię robić zdjęć i czasem ze 100 czy nawet 200 - wybiorę zaledwie dwa czy trzy, które uważam za "znośne" :(
      No ale teraz się to zmieni :) O profesjonalnym kursie fotografii marzyłam od ponad roku <3

      Usuń
  4. Jaka ona jest śliczna! Taka delikatna i niewinna... obyście omijali łukiem wszelkich lekarzy w tym roku - tego Wam życzę! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas ze śniegiem straszne lipa, dopiero wczoraj trochę spadło ale za mało nawet na sanki :(

    Co to za lalka ta ruda?

    OdpowiedzUsuń
  6. My też czasami ratujemy się zupami babci Zosi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja osobiście uwielbiam pomidorową i pieczarkową <3

      Usuń
  7. A mi się Twoje zdjęcia bardzo podobają, sama marzę o takim kursie(co najlepsze są takie organizowane w naszym miasteczku,niestety wieczorami, a mój mąż pracuje na nocki więc kicha..). Ale obiecałam sobie, że skoro nie kurs, to chociaż sobie dobrą lampę dokupię ;)
    Zdrówka dużo życzymy!!! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za Twój komentarz :)