postanowiłam zebrać wszystko 'do kupy' i zrobić post, który mam nadzieję przyda się nie tylko tym aktualnie zainteresowanym, ale i posłuży jako pomoc przyszłym mamom, które podobnie jak ja - najczęściej takowej pomocy szukają w Internecie ;)
A więc najpierw rzeczy dla MAMY:
- dowód tożsamości
- karta przebiegu ciąży a w niej obowiązkowo: ostatnio robione USG, morfologia, badanie moczu, HIV, HBS, wymaz z pochwy [paciorkowce] i grupa krwi
- 3 koszule, w tym jedna taka, którą założycie do porodu - ja wybrałam dla siebie dokładnie TĄ :) pamiętajcie, że fajnie jak koszule te są rozpinane z przodu bo wtedy od razu idealnie nadają się do karmienia piersią :)
- szlafrok - w razie odwiedzin czy spacerów po korytarzu
- kapcie 'domowe' plus jakieś gumowe klapki pod prysznic - i tu wystarczą takie dosłownie za kilka złotych żeby później nie było żal ich wyrzucić do kosza [bo ja osobiście zarazków ze szpitalnej podłogi do domu zabierać nie chcę ;)]
- kilka sztuk jednorazowych albo najzwyklejszych bawełnianych majtek poporodowych [ja spakowałam i te i te]
- 2 paczki wkładów poporodowych - koniecznie tych "oddychających" !
- woda niegazowana - ja wzięłam sobie małe buteleczki z dzióbkiem bo tak jest wygodniej do popijania
- jakieś przekąski - w moim przypadku to batoniki musli z suszonymi owocami - uwielbiam ! :) no ale znając "szpitalne menu" na bank nie obejdzie się też bez domowych obiadków przywiezionych przez męża
- jeśli o posiłkach mowa to zapakowałam również sztućce i kubek
- laktator MEDELA SWING - bo przezorny zawsze ubezpieczony :) a tak poważnie to kiedy rodziłam Kornelię nie miałam laktatora właściwie wcale, bo tego ręcznego z apteki to nawet nie liczę [użyłam raz i wyrzuciłam do kosza], a były momenty w których naprawdę o takim elektrycznym, z prawdziwego zdarzenia, wręcz marzyłam ! poza tym pamiętajcie też, że laktator może pomóc dzidziusiowi pobudzić laktację ! a przecież MLEKO MATKI na wagę złota! :)
- maść z LANOLINĄ na poranione brodawki plus okłady/kompresy błyskawicznie łagodzące ból
- wygodny, odpowiednio dopasowany, bawełniany biustonosz do karmienia piersią - najlepiej ze dwie sztuki ;) bo jako ciekawostka napiszę Wam od razu, że biustonosz do KP jest wręcz zalecany ponieważ dzięki niemu chronimy nasze piersi przed zastojami pokarmu oraz uszkodzeniem kanalików mlekowych ;)
- kilkanaście sztuk wkładek laktacyjnych [choć mi 5 lat temu wkładki te przydały się dopiero po powrocie do domu]
- kilka saszetek Tantum Rosa - do przemywania miejsc intymnych po porodzie [miałam je przy Kornelii i jest to o niebo lepsze rozwiązanie niż płyny do higieny intymnej!]
- skarpetki - w razie gdyby było mi zimno w stopy ;P
- duży ręcznik kąpielowy plus jakiś mniejszy do twarzy czy rąk
- papier toaletowy, chusteczki higieniczne i ręczniki papierowe [wymóg mojego szpitala!!]
- kosmetyczka, a w niej: balsam do ust [wszyscy o nim mówią/piszą więc wezmę i ja!;)], antybakteryjne mydło do rąk, żel pod prysznic, szampon do włosów, krem do twarzy, pasta i szczoteczka do zębów, antyperspirant w kulce, nawilżane chusteczki antybakteryjne
- TELEFON plus naładowany power-bank ;)
- i na sam koniec fajny gadżet - karty do zdjęć HooHooCreations - żeby uwiecznić te wyjątkowe pierwsze chwile :) ja wybrałam dokładnie TEN zestaw :)
I rzeczy dla Naszego Maleństwa :
- ubranka - ja głównie postawiłam na body i pajacyki z ekologicznej bawełny [większość zamówiłam na stronie internetowej bonprix] a wszystko dlatego, że są najwygodniejsze i najbezpieczniejsze dla skóry noworodka :) dodatkowo do tego spakowałam kilka par skarpetek i dwie bawełniane czapeczki ;) ubranko na wyjście przywiezie dopiero tatuś kiedy będziemy już wychodzić do domku !
- rożek plus cienki kocyk - i choć wiem, że w szpitalach jest przeważnie gorąco to jednak musimy pamiętać o tym, że noworodki są ciepłolubne [w końcu w naszym brzuszku żyły sobie w temperaturze naszego ciała, która do najniższych nie należy ;)] także lepiej mieć o tą jedną rzecz za dużo, niż za mało
- kilka sztuk pieluszek tetrowych - bo choć mam sporo tych bambusowych to jednak do szpitala wezmę tylko te najzwyklejsze, żeby w razie potrzeby też móc je później bez wyrzutów sumienia wyrzucić !
- paczka pampersów w rozmiarze "1"
- paczka nawilżanych chusteczek - najlepiej takich, które w składzie mają jak najmniej chemii ! osobiście polecam WaterWipes bo to są jedyne chusteczki na rynku, które w 99,9% są nasączone czystą wodą ! :)
- maść do pupki - ja spakowałam LINOMAG
- podkłady higieniczne - które mogą posłużyć jako podkładka do przewijania, ale również w razie potrzeby sprawdzą się idealnie na łóżku mamy ;)
- ręcznik z kapturem - choć tu w sumie nie wiem czy będzie potrzebny bo sporo mam mówi, że teraz się noworodków w szpitalu nie kąpie ..? ja jednak w razie czego wezmę bo pamiętam, że Kornelia była kąpana [pod kranem w umywalce] a ja nie przygotowana, nie miałam czym jej wytrzeć ! :/
- smoczek MAM BABY Perfect - z nadzieją, że nie będzie potrzebny, no ale wolę mieć go ze sobą
- i na koniec dwie rzeczy, które nie są niezbędne ale postanowiłam je spakować bo są to prezenty i wierzę, że przyniosą Nam szczęście <3
lampka nocna LED - niebieska gwiazdka od CottonoveLove i przeurocza, milusia przytulanka krówka od Tosi <3
_________________________
Dorzuciłybyście od siebie coś jeszcze,
czy już maksymalnie wyczerpałam temat ? :)